RSS
 

Kasyno – widmo… Ponura noc wenecka i makabryczne corso kwiatowe w Otwocku.

30 mar

Paru „pomysłowych” ludzi wpadło na genjalny koncept, aby z Otwocka zrobić Monte Carlo. Poco ludzie mają przegrywać grube tysiące w hitlerowskich Sopotach – rozumowali ci panowie – lepiej niech przegrywają w rodzinnym Otwocku, popierając w ten sposób… przemysł krajowy.
I stało się!
W Otwocku wybudowano za 3 miljony złotych (słownie: trzy miljony złotych) wielki, ponury gmach, z zewnątrz przypominający giełdę, a z wewnątrz salę dla ćwiczeń strzżackich. Gmach ten nazwano szumnie „kasynem” i nastąpiło jego otwarcie. Ponieważ władze nie pozwoliły na uruchomienie jaskini hazardu pod Warszawą, – przeto na pierwszym piętrze urządzono „restaurację – dancing”, a na drugim – „salony gry”.
Ani jedno, ani drugie nie ma żadnych widoków powodzenia.
Na dancingu przygrywa orkiestra, składająca się z 7 panów w białych spodniach – od g. 12 do 14, potem od 17 do 19, a wreszcie od 21 do 1 po północy.
A zatem 8-godzinny dzień gry! Cóż z tego, kiedy olbrzymia jaskrawo i niecelowe oświetlona sala świeci cały dzień… pustkami. Zajęte są najwyżej 2 – 3 stoliki, a kilkunastu kelnerów, ziewając, smętnie snuje się po sali. Ponure widowisko: orkiestra gra do tańca, a parkiet próżny.
Słowem – generalna, zresztą całkiem zrozumiała klapa!
Ale od czego spryt.
Dzierżawcy kasyna postanowili zrobić ruch w interesie i zorganizowali efektownie zareklamowaną „Noc wenecką”, „Corso kwiatowe” i wybór „Miss Otwocka” w sobotę i niedzielę 17 i 18 bm. Wejście do parku kosztowało 1 zł. – bon konsumpcyjny – na salę restauracyjną – 7 zł. Z Warszawy przyjechało sporo prywatnych aut, których właściciele oczekiwali zapowiedzianych atrakcyj.
I cóż im pokazano? Smutny conferencier niepewnym głosem zapowiedział występ tancerki bosonóżki Miss Djany, która parę minut wirowała w kółko, a potem zjawił się „magik”, który z cylindra wyjmował jajka i pokazywał inne tem podobne „sztuki podwórzowe”. „Zabawa skończyła się o g. 12 w atmosferze ogólnej nudy.
W parku puszczono parę fajerwerków – i to wszystko. Na zajutrz popołudniu padał deszcz…, pokazano parę modelek z Warszawy, a wyboru Miss Otwocka nie dokonano z braku kandydatek. Wieczorem był już zwykły dancing bez bonów konsumpcyjnych… Na górze ustawiono stoliki do bridża i pokera, ale opłatę od gracza określono skromnie na 40 zł. Liczono widocznie nato, że nasza finansiera tam będzie grała w karty. Okazało się, że nie! Pustka wieje z góry tak samo jak i zdołu przez co wytwarza się przeciąg.
Słowem ogóle fiasko! A trzy miliony wsiąkły w ten interes.
Kto zato ponosi odpowiedzialność?
W każdym razie ci, którzy nie odwiedzają tłumnie „kasyna”

(R-g)
5-Rano, 27.10.1933 r.

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz