RSS
 

Otwockie Liceum Pielęgniarstwa uczy i wychowuje.

19 kwi

W tym tekście młode czytelniczki nie znajdą słowa reklamy. Nie będę ich namawiał do wstąpienia do Państwowego 4-letniego Liceum Pielęgniarstwa w Otwocku, gdyż nie zachętą a powołaniem powinny się kierować, obierając sobie piękny lecz trudny zawód pielęgniarki.
Lato 1960 r. było chyba jednym z najpracowitszych okresów w życiu tow. Kamili Cywilew. Chcąc jak najlepiej wywiązać się z powierzonego jej obowiązku uruchomienia 1 września 1960 r. w Otwocku Liceum Pielęgniarstwa, dni i noce poświęcała przygotowaniu gmachu przy ul. Armii Radzieckiej 7 [ob. Armii Krajowej 8] do celu, jakiemu miał służyć.
Dziś, nie bez uzasadnionej dumy, oprowadza reporterów „TM” po budynku, który kiedyś był ekskluzywnym pensjonatem [pensjonat Abrama Gurewicza], później szpitalem, a teraz służy kształceniu dziewcząt w białych czepkach.
W czerwcu br. około 50 uczennic Liceum przystąpi do pierwszej w tym gmachu matury, a rok później pierwsza grupa absolwentek opuści szkołę.
Pomieszczenia Liceum służą nie tylko realizowaniu programu szkolnego, ale także kulturalnej rozrywce uczennic. Mają one do swej dyspozycji ładną świetlicę, radio, telewizor, sprzęt sportowy, będą miały projektor filmowy.
[Uczennice] prowadzą także spółdzielnię uczniowską, której dochody powiększają fundusz wycieczkowy.
- Staramy się aby zarówno zajęcia szkolne, jak i pozalekcyjne, służyły jak najlepszemu przygotowaniu uczennic do zawodu – mówi dyrektor szkoły, tow. Kamila Cywilew. – chcemy wykształcić dobre pielęgniarki, dobre opiekunki ludzi, którym nieść będą w przyszłości pomoc i ulgę w cierpieniu.
Szkoła przyjmuje dziewczęta po ukończeniu dziewięciu klas liceum ogólnokształcącego. W trakcie 4-letniej nauki opanowują one całość materiału zawartego w programie średniej szkoły ogólnokształcącej. Równocześnie uczęszczają na zajęcia teoretyczne i ćwiczenia w sali demonstracyjnej, a także na ćwiczenia praktyczne w szpitalu.
Poziom nauki oraz dobre przygotowanie uczennic do przyszłego zawodu Liceum Pielęgniarstwa zawdzięcza m. in. pomocy i życzliwemu stosunkowi do szkoły otwockich nauczycieli oraz lekarzy z tamtejszych zakładów leczniczych. W rozmowie z przedstawicielami „TM” kierownictwo Liceum podkreślało szczególnie przychylny stosunek do zamierzeń szkoły dyrektora Szpitala Miejskiego w Otwocku, dra med. Stanisława Oracza.

Na wstępie zastrzegłem się, że nie będę reklamował otwockiej szkoły pielęgniarskiej. Gdybym jednak przyczynił się do podjęcia przez młode mieszkanki woj. warszawskiego decyzji wstąpienia do Liceum, pragnę je ostrzec (aby nie było później między nami nieporozumień): szkoła wymaga od kandydatek na uczennice nie tylko mglistych deklaracji o zamiłowaniu do tego zawodu, ale przede wszystkim dużego zasobu wiedzy ogólnej.

 

Tekst: Zb. Marchlewicz
Fot.: E Mościcki
Trybuna Mazowiecka, rok 1963.

 

 

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~małgosia

    28 kwietnia 2013 o 14:32

    Świetny blog, świetny wpis! promujcie się jak najbardziej tylko możecie! ;)