RSS
 

XIX-wieczne letniaki – zabytkami. Drewniane budownictwo Otwocka pod ochroną konserwatora.

16 maj

 

Drewniana willa przy il. Kołłątaja 91 w Otwocku pięknie wkomponowana w sosnowy las, przypomina z wyglądu stylowy pałacyk. Ale też i widać, że ma dobrego gospodarza.

Obszar położony na południe od centrum Warszawy między linią kolejową do Otwocka, a szosą lubelską, piaszczysty, porośnięty lasami sosnowymi, ze względu na swoje walory zdrowotne i klimatyczne oraz dogodną komunikację, stał się dla warszawiaków szczególnie atrakcyjny. Budowano tu letniaki i leczono płuca w otwockich sanatoriach.
Od XIX wieku w tzw. pasie otwockim wykształtował się specyficzny rodzaj budownictwa drewnianego z ozdobnymi gankami, galeryjkami i okiennicami, pięknie wkomponowanego w istniejącą zieleń.
Każdy z tych budynków jest inny, wykonany według pomysłu najczęściej cieśli, lub właściciela, rzadziej – architekta. Część z tych budynków wykorzystywana jest przede wszystkim latem, w większości jednak mieszka się tu na stałe. Tego rodzaju budownictwo rozwijało się w zasadzie do wybuchu ostatniej wojny. Od tego okresu już się takich domów nie buduje.
Niestety i tu również dochodzi do głosu ogólnokrajowa sztampa. Dzisiejsze rozwiązania architektoniczne w tym rejonie nie wyróżniają się niczym szczególnym. Domki wznoszone z cegły lub pustaków wyglądają tak, jak wszędzie, w każdym zakątku Polski. Zanika coraz bardziej owa specyfika podwarszawskich Aninów, Wawrów, Miedzeszynów, Międzylesi, Radości i Falenic. Za kilkanaście lub nawet kilka lat, wiele z tych reliktów XIX-wiecznego budownictwa bez remontów i konserwacji rozsypie się ze starości, inne rozebrane przez nowych właścicieli ustąpią miejsca murowanym „pudełkom po butach. Należałoby zachować przynajmniej te najcenniejsze.
W samym Otwocku zachowało się ok. 200 interesujących obiektów architektury drewnianej. W innych miejscowościach „pasa otwockiego” jest ich ogółem kilkaset. Troską Urzędu Konserwatorskiego m.st. Warszawy będzie otoczenie opieką tych najciekawszych. Natomiast budynki o szczególnych walorach architektonicznych zostaną wciągnięte do Rejestru zabytków.

Obecnie młodzież akademicka zrzeszona w Tow. Młodych Przyjaciół Muzeum Narodowego pomaga w przeprowadzaniu inwentaryzacji drewnianego budownictwa na tym obszarze.
Jak oświadczył dr Lech Krzyżanowski, dyr. Urzędu Konserwatorskiego w Warszawie – w interesie społecznym leży zachowanie na dalsze lata tej zanikającej już architektury podwarszawskiej. Urząd konserwatorski będzie nakłaniał właścicieli tych domków do przeprowadzania konserwacji i remontów. Ze swej strony ułatwi on zakup niezbędnych materiałów budowlanych takich np. jak deski na szalowanie, środki grzybobójcze, impregnujące itp.
Domy te po ewentualnej modernizacji wnętrz mogą jeszcze przez długie lata służyć ludziom poprzez wynajmowanie kwater prywatnych na cele hotelowe i wczasowe, wnosząc w monotonny podwarszawski krajobraz malowniczą różnorodność drewnianego budownictwa z ub. stulecia.

 

Narożnik domu przy ul Sikorskiego 18 [ob. Kościelna] w Otwocku. Ozdobny balkon z galeryjką, liczne ozdoby okien, drzwi świadczą o dobrym opanowaniu warsztatu ciesielskiego.

Włodzimierz Liszka
fot. Marek Jurkiewski, Józef Milczewski
Ekspress Wieczorny, rok 1978.

 

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz