RSS
 

Z listów czytelników. Te budowle warto odrestaurować.

31 maj

U zbiegu ulic Sikorskiego [ob. Kościelna] i Warszawskiej w Otwocku znajduje się gmach pierwszej poczty, wybudowanej dla miasta około 1890r. Jest to obiekt w stylu neogotyckim, typowy dla okresu secesji.

Całość budynku, mimo zaniedbania i postępującej dewastacji, jeszcze teraz wywiera wrażenie na przypadkowym przechodniu. Otwocczanie przywykli do jego sylwetki i nie zawsze potrafią dojrzeć w nim piękno i ciekawe rozwiązanie architektoniczne. Dopiero gdyby go zabrakło, spostrzegliby w tym miejscu pustkę nie do wypełnienia.

Towarzystwo Przyjaciół Otwocka od dziesięciu lat zwraca uwagę władz miejskich na ten niecodzienny obiekt, będący jedynym zabytkowym murowanym budynkiem z dziewiętnastego wieku pozostałym na terenie miasta. Niestety, jest to działanie, jak dotąd, bezskuteczne. Widzi się tylko sumę, jaką należałoby wyasygnować na renowację zabytku, zaś nie docenia się wartości gmachu, w jego niepowtarzalnej bryle. Kiedyś nawet zostało powiedziane, że „ta rudera psuje widok na restaurację „Stylowa” (nawiasem mówiąc budynek właśnie bezstylowy i szpetny).

Otwocka stara poczta zbudowana została z trwałej, prawie niezniszczalnej klinkierowej cegły i ma szanse przetrwania jeszcze długich lat. Trzeba jednak budynkowi pomóc w tym przetrwaniu. Chyba realne byłoby stopniowe zabezpieczanie i odnawianie zabytku. Pasuje on jak ulał na muzeum, izbę pamięci i siedzibę stowarzyszeń społecznych, które nie mają gdzie się podziać na terenie miasta.

O izbę pamięci, jako o zaczątek muzeum regionalnego, Towarzystwo Przyjaciół Otwocka walczy również od dziesięciu lat. Także bez skutku.

Warto więc pomyśleć o pięknym, a niszczejącym w samym środku miasta budynku. I ze względu na sam zabytek, i ze względu na pożyteczną funkcję jaką mógłby spełniać. Nie jesteśmy aż tak bogaci, by móc sobie pozwolić na beztroskie oczekiwanie na ruinę jakiegokolwiek budynku. A tym bardziej zabytku o niezaprzeczalnych walorach architektonicznych.

Wpisanie do rejestru zabytków i gmachu poczty, i kilkudziesięciu drewnianych willi w stylu świdersko-otwockim nie załatwia sprawy. Trzeba je jeszcze ocalić.

Dedykuję więc otwocczanom tę propozycję wraz z fotografią obiektu.

Janusz Kozłowski
Fot. Tadeusz Krekora
„Nasza Trybuna”, rok 1979.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz