RSS
 

Wędrówki po letniskach. Otwock.

23 wrz

Spędzać lato w Otwocku nie jest zapewne tak trudno jak Otwockiem rządzić, niemniej jednak, dużo jest przyczyn, które pobyt tam w znacznej mierze utrudniają i … obrzydzają. Zarząd tego miasta – uzdrowiska ma dochodu rocznego coś koło 40.000 zł. Długi zaś wynoszą tylko… trzy miljony złotych. W tych warunkach trudno jest o utrzymanie niezbędnego porządku w mieście, nie mówiąc już o dalszych inwestycjach.

To wszystko prawda, jak prawdą jest że zabrukowanie i wyremontowanie 100 klm. ulic Otwocka kosztowałoby 10 miljonów złotych. Ale z drugiej strony, jeżeli zarząd miasta uzdrowiska stać było na wyasfaltowanie wszystkich niemal chodników i oświetlenie całego terenu elektrycznością – to można przypuszczać, że powinienby znaleźć się drobny kredyt i… odrobina dobrej woli, by bolączkom mieszkańców i letników, bolączkom stosunkowo nieznacznym – kres położyć.

Nie mówimy tu o dojeździe do Otwocka, pełnym wybojów, dołów i kurzu zatruwającego życie pasażerom aut i autobusów. To do zarządu miasta nie należy…
Natomiasta. Taksa uzdrowiskowa, choć już obniżona trochę, jest jednak jeszcze za wysoka. Niższe opłaty – więcej letników. To wiadomo. Na obniżce taksy źleby miasto nie wyszło z pewnością.
Powtóre: Brak jest ciągle kontroli nad cenami mieszkań i środków aprowizacyjnych. Cennika obowiązującego nie widać. Stąd drożyzna. Ceny chleba znacznie wyższe niż w Warszawie, jak zresztą i innych artykułów spożywczych. To samo tyczy się cen mieszkań.
Pensjonaty zniżyły opłatę za pokój z utrzymaniem z 12 zł. na 9 zł. a 20 na 12 zł. przeciętnie, ale i to jest stosunkowo dużo. Pokój z kuchnią na sezon liczono 1000 – 1200 zł. obecnie cena ta spadła o 25 proc. Za dwa pokoje płaci się 180 zł. zamiast 250 zł., a za trzy 400 zł. zamiast 500 zł. Obniżka czynszu – jeszcze nie dostateczna zresztą – nastąpiła jednak zbyt późno. W rezultacie – 75 procent lokali i pensjonatów jest w 75 procentach …wolna.
Pozatem: Brudy. Rynsztoki cuchnące, kanalizacja wadliwa (o ile jest). Stąd studnie często nie do użytku.
Zła wola i niechlujstwo obywateli idą tu o lepsze z niedbalstwem zarządu miasta.
Przepisy o trzepaniu, ustępach, przestrzeganiu czystości i porządku istnieją tylko na papierze, bo nikt nad ich wykonaniem nie czuwa. Policji przytem Otwock ma o wiele za mało.
Brudy i zaduchy są istną plagą Otwocka, wypłaszającą letników podobnie jak i wygórowane ceny i opłaty kuracyjne. Takie ulice jak Warszawska i Sienkiewicza [ob. Armii Krajowej] nigdy nie są sprzątane. A przecież ludzie tam przyjeżdżają po zdrowie!…
Dalej: Zarząd miasta nie dba wcale o rozdzielenie dzielnicy handlowej od uzdrowiskowej. Jatki i sklepy wśród willi. Smrody śledzi i zepsutego mięsa aż duszą, i oto … czasem tuż koło okien lecznic i sanatoriów prywatnych.
Charakter letniskowy Otwocka zatraca się skutkiem tego coraz więcej i z coraz większą szkodą dla miasta – uzdrowiska.
Otwock wystąpił do warsz. wydz. powiatowego z wnioskiem o stworzenie z uzdrowiska – gminy uzdrowiskowej.
Taryfa kuracyjna skoczyłaby znów w górę. Ale kto na tem dobrze wyjdzie? Nikt napewno. A miasto Otwock najgorzej. Gdyby jeszcze w myśl tego poronionego projektu zaliczono w obszar gminy uzdr. i część gm. Falenica – kto wie czy nie doszłoby zgoła do bojkotu ze strony letników.
Ale i tak, sądząc z dotychczasowego „napływu” przyjezdnych (nie licząc oczywiście przymusowych kuracjuszy) – już teraz widzimy w Otwocku coś w rodzaju Bojkotu.
Czyż można się dziwić? Chyba nie.
Otwock możliwy jest na jeden dzień w tygodniu, jeśli chodzi o spacer, wycieczkę, po zaśmieconych strasznie lasach, czy kwaśne mleko w mleczarni, ale na dłużej … wrogom nie życzę.
Chyba że zarząd miasta zmieni politykę i nauczy się pilnowania swoich interesów i … dobra obywateli i letników. To nawet nie takie trudne, mimo tych 40.000 zł dochodu i 3.000.000 długów.
A jak się opłaci!… Ho, ho!…

 

Kurier Czerwony, 5 sierpnia 1933 r.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz