RSS
 

Przymusowa „wycieczka” ze złodziejem w poszukiwaniu policji.

10 paź

Z Warszawy donosi (Pm): Na linji Warszawa-Otwock, która jest zamieszkiwana przez tysiące letników, pozostawiają warunki bezpieczeństwa wiele do życzenia. Grasują tam często bandy terorystów, złodziei i rabusiów.
Onegdaj właściciel posiadłości w Aninie, p. Jerzy Kamiński, wracając o godz. 11 wieczór do domu, natknął się na jakiegoś złodzieja, którego pod groźbą rewolweru zatrzymał i wraz z ojcem swym odprowadził na posterunek policji do Wawra.
Tymczasem na posterunku, który był zamknięty, widniało zawiadomienie, że posterunkowy Dziuba mieszka w Marysinku. Miejscowość ta znajduje się o kilka kilometrów za Wawrem.
P. Kamiński wiedząc, że komendant posterunku Wojciechowski mieszka o 6 domów dalej, zwrócił się do niego z zatrzymanym. Tymczasem Wojciechowski oświadczył krótko: „Noc jest do spania, proszę dać spokój”. Mimo nalegań, komendant posterunku nie wyszedł z mieszkania.
Na odsiecz złodziejowi przybyło kilku kamratów, którzy opryszka odbili i wraz z nim zbiegli. O zajściu tem Kamiński zawiadomił komendę policji na pow. warszawski.

 

Ilustrowany Kurier Codzienny
9 czerwca 1933r.,

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz