RSS
 

Ks. Jan Raczkowski

06 lut

Urodził się 5 lipca 1914 roku we Włoszczowej, w rodzinie inteligenckiej. Ojciec jego był rejentem. W młodości ks. Jan przeniósł się z rodzicami i czworgiem rodzeństwa do Warszawy. Tu ukończył gimnazjum im. Wł. Rejtana i wstąpił do Seminarium Duchownego w Warszawie.

W seminarium przeżył oblężenie Warszawy we wrześniu 1939 roku.
Gdy kilku jego kolegów zginęło pod gruzami seminarium podczas nalotów niemieckich, on i pozostali przy życiu koledzy ślubowali, że po przeżyciu wojny i odzyskaniu niepodległości przez Polskę odbędą pieszą pielgrzymkę z Warszawy do Częstochowy.

Ks. J. Raczkowski w stopniu harcmistrza był działaczem KIMB (Koło instruktorów im. Mieczysława Bema). KIMB wniósł bardzo duży wkład w rozwój harcerstwa na terenie Warszawy. W skali ogólnopolskiej przyczynił się do twórczego rozszerzenia metody harcerskiej i wzbogacił idee harcerską. Podczas okupacji instruktorzy ZHP z KIMB weszli do Szarych Szeregów.

Święcenia kapłańskie otrzymał ks. Jan Raczkowski w pierwszym roku okupacji hitlerowskiej, 23 czerwca 1940 roku w katedrze warszawskiej. Po święceniach przez rok był wikariuszem i prefektem w parafii Wiązowna. W czerwcu 1941 roku ksiądz Raczkowski rozpoczął pracę w parafii Św. Wincentego a’Paulo w Otwocku.

Organizował pomoc materialną dla rodzin, których ojcowie, mężowie lub synowie zostali wymordowani przez Niemców albo wywiezieni do obozów lub na przymusowe roboty. Bardzo dużo czasu poświęcał młodzieży, dbał o jej wysoki poziom moralny, kształtowanie charakteru, szczególnego braterstwa, a nade wszystko umiłowania Ojczyzny, aby całym życiem służyć Bogu i Polsce. Realizował to przede wszystkim w strukturach konspiracyjnego harcerstwa. Porywał młodych dzięki ogromnej pasji działania. Imponował swoją osobowością.

Ks. Raczkowski jako instruktor Szarych Szeregów ps. „Zbych” zorganizował system zastępów męskich, a później zastęp żeński.
W strukturach IV Rejonu AK podejmował się najbardziej niebezpiecznych zadań. Wykazywał się niezwykłą dzielnością i odwagą. Zajmował się przewożeniem broni i amunicji. Prowadził tajne szkolenie wojskowe i harcerskie. Udzielał schronienia poszukiwanym przez Gestapo żołnierzom AK i cywilom. Zaangażował się również w niesienie pomocy Żydom. Z narażeniem życia przechowywał ich u swoich najbliższych, wspomagał finansowo tych, którzy ukrywali u siebie Żydów, a w razie zagrożenia ostrzegał i gromił z ambony szantażystów i zdrajców. Działalność ks. Raczkowskiego potwierdzało pisemne oświadczenie złożone przez Żydów w Komitecie Żydowskim w Otwocku w 1945 roku. 29 lipca 1944 roku do Otwocka weszły wojska sowieckie i WP. Harcerze Szarych Szeregów wystąpili już legalnie jako ZHP. Uformowała się kolumna złożona z dwustu harcerzy z biało-czerwonymi opaskami na rękach, pospiesznie wykonaną lilijką i napisem ZHP. Dziarsko pomaszerowali do kościoła na uroczyste, dziękczynne nabożeństwo, celebrowane przez drogiego i bliskiego kapłana ks. Raczkowskiego.

Po wkroczeniu wojsk radzieckich represje NKWD i UB dotknęły również księdza „Zbycha”. 2 czerwca 1945 r. ks. Raczkowski został aresztowany na plebani w Otwocku przez Urząd Bezpieczeństwa i uwięziony przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.
Po tym fakcie bp Antoni Szlagowski, zarządzający archidiecezją warszawską skierował 11 czerwca list do wojewody warszawskiego, prosząc o wyjaśnienie, jakie przestępstwo popełnił ks. Jan Raczkowski i gdzie przebywa w areszcie. Odpowiedzi nie otrzymał. W kilka dni później został uwolniony.
Zmarł dnia 11 maja 1990r. pogrzeb ks. Jana Raczkowskiego odbył się w niedzielę 14 maja. Wzięły w nim udział tłumy wiernych, liczni księża z Warszawy i innych miast. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył ks. bp Władysław Miziołek, który w końcowych słowach podkreślił niezwykłą osobowość, szczegóły z jego życia, świadczące o szlachetności jego charakteru, o wielkiej skromności, mówiące o bohaterstwie w czasie okupacji niemieckiej, o uczynkach godnych Samarytanina, o wielkim patriotyzmie. Zawsze „Bóg i Ojczyzna” były jego naczelnym hasłem.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz