RSS
 

Szansa dla Otwocka

07 lut

Uchwałą Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów Otwock zakwalifikowany został do grupy miejscowości turystyczno-wypoczynkowych. Stało się to, na czym ojcom miasta zależało już od dawna, Otwock i powiat otwocki ma szansę stać się, obok Jeziora Zegrzyńskiego, największym obiektem turystyczno – wypoczynkowym woj. warszawskiego, stając się w ten sposób bezpośrednim zapleczem turystyczno – wypoczynkowym miasta stołecznego.

Warunki naturalne doskonale predestynują Otwock do takiej roli. Wspaniały mikroklimat, piękne usytuowanie rzeki Świder, to olbrzymie atuty tego terenu i jeśli zostaną właściwie wykorzystane, przysporzą ojcom miasta nie tylko wdzięczność niedotlenionych warszawiaków, ale również poważny dochód.

Plany zagospodarowania tych terenów są zaiste wspaniałe. Przede wszystkim objęto nimi rzekę i dolinę Świdra. Po obu stronach rzeki mają się rozciągać tereny plażowe, powstanie wielohektarowy zalew, z rozbudowanym zapleczem sportów wodnych. Dla turystów zmotoryzowanych zbuduje się całą sieć parkingów samochodowych. Duży nacisk kładzie się na rozbudowę placówek gastronomiczno-usługowych, co stworzy nowe możliwości zatrudnienia dla okolicznych mieszkańców. Realizacja tego projektu przewidziana jest do 1985 r.

Czytelników zapewne interesuje, w związku z tak odległą perspektywą całkowitej realizacji, co zostanie uczynione w roku bieżącym w celu ułatwienia wypoczynku turystom, którzy przecież już dawno docenili uroki i możliwości tego terenu. Otóż w pierwszym rzędzie kładzie się nacisk na zwiększenie ilości punktów gastronomiczno-usługowych, bo to jest główna przyczyna (zresztą uzasadniona) utyskiwań turystów. W tym roku ma także powstać parking. Nie jest to może dużo, co zaplanowano na rok bieżący, można jednak uznać, że pierwsze kroki zostały uczynione.

Życzymy ojcom miasta, i oczywiście sobie, zrealizowania tych projektów przed terminem. Warszawiacy również z utęsknieniem zerkają w stronę Świdra, gdyż Zalew Zegrzyński, który jest w tej chwili jedynym podwarszawskim obiektem turystyczno-wypoczynkowym z prawdziwego zdarzenia, w słoneczny dzień prezentuje się gorzej niż ulica Marszałkowska w godzinach szczytowego nasilenia ruchu

 

k.r.
Trybuna Mazowiecka, Nr 120, rok 1969.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz