RSS
 

23/24 lutego 1944 r., środa/czwartek

24 lut

W tym dniu oddział „Skrytego” wysadził pociąg w okolicach stacji Skruda. W materiałach niemieckich akcja ta została wymieniona na obwieszczeniu dowódcy SS i Policji z 4 marca 1944 r.[1] Zapis stwierdzał:

Dnia 23.II.1944 r. w pobliżu stacji Skruda, pow. Warszawa – Wieś, został przez polskich bandytów pociąg pośpieszny wykolejony i ostrzelany. Przy czym 12 podróżnych zostało poranionych… .[2]

Była to kolejna akcja oddziału „Skrytego” w okolicy stacji Skruda na trasie Warszawa – Siedlce. „Skryty” przeprowadził tą akcję siłami własnego oddziału przy współudziale grupy z warszawskich „DB”. Ze względu na małą ilość relacji[3] i dokumentów nie można dokładnie odtworzyć jej przebiegu oraz rozstrzygnąć, kto nią dowodził. Prawdopodobnie grupa z warszawskich „DB” skierowana została do akcji na zasadzie przeszkolenia praktycznego, a dowódcą był zapewne „Skryty”. Grupa warszawska stanowiła przypuszczalnie oddział szturmowy. Wyposażeni w pistolety maszynowe, granaty i ładunki zapalające mieli po zatrzymaniu składów obrzucić transport ładunkami i ostrzelać wagony z bliskiej odległości. Być może brali również udział w zaminowaniu torów kolejowych.

Plan działania był zapewne podobny do tego z poprzednich akcji. Dotarcie na miejsce przebiegało tą samą trasą, co 4 grudnia 1943 r. Po zajęciu budki dróżnika, zaminowaniu torów i zajęciu stanowisk strzeleckich oczekiwano na właściwy transport.

Oczekiwany pociąg relacji Brześć – Essen nadjechał, lecz ładunki eksplodowały za późno i lokomotywa zdołała przejechać. Siedem wagonów zeskoczyło jedynie z torów. Z powyższych względów transport zatrzymał się daleko od stanowisk ogniowych oddziału i grupy szturmowej. Oddział mimo wszystko zdołał ostrzelać wykolejony transport. Grupa warszawska wycofała się znaną sobie drogą do Warszawy, a oddział „Skrytego” poprzez Wiązownę do Emowa, gdzie nastąpiło rozproszenie. Strat własnych nie było. Niemcy również nie ponieśli większych strat. Wedle obwieszczenia dowódcy SS i Policji z dnia 4 marca straty niemieckie wynosiły 12 rannych.[4] Przerwa w ruchu kolejowym na tej trasie trwała kilkanaście godzin.[5]

4 marca Niemcy w odwecie m. in. za tę akcję rozstrzelali 80 polskich przestępców, którzy jako członkowie PZP i PPR byli na żołdzie Anglii i Moskwy. Jednocześnie w obwieszczeniu znajduje się wezwanie skierowane przez Niemców do mieszkańców Warszawy i powiatu, w którym czytamy:

Wzywa się mieszkańców m. Warszawy i obwodu starostwa powiatowego Warszawa – Wieś po raz wtóry, by czynili wszystko i nie dopuścili do dalszych napadów na Niemców lub Polaków, stojących w służbie niemieckiej oraz współdziałali przy ujęciu sprawców i tym samym zapobiegali dalszym straceniom, a reszta osób, skazanych na karę śmierci, mogła być przedstawiona do ułaskawienia.[6]

 

Sebastian Rakowski


[1] W innym meldunku podano, że 7 wagonów pociągu frontowego nr 10474 zostało wykolejonych, przy czym 5 Niemców odniosło rany. Przerwa w ruchu pociągów trwała 14 godzin. Zob.  B. Kobuszewski, Sabotaż i dywersja na kolei, Wojskowy Przegląd Historyczny, Nr 2,1973, tabela poz. 170.
[2] Treść dokumentu opublikowana [w:] H. Witkowski, „Kedyw” Okręgu Warszawskiego AK w latach 1943 – 1944, Warszawa 1984, s.302.
[3] Marian Wesołowski pisząc o tej akcji w swych wspomnieniach podał informacje, że nie doszła ona do skutku, ponieważ pociąg odszedł przed czasem. Ponadto informuje, że grupa „Radość” musiała pożyczać broń na tę akcję ponieważ swojej nie mieli – sprzedali. To nieprawda. 25 stycznia Niemcy otoczyli dom, w którym mieściła się melina pododdziału „Radość”. Zaremba i Mrozowski podpalili budynek i przebili się przez kordon żandarmerii. Wówczas zniszczeniu uległa broń pododdziału.
[4] Treść obwieszczenia za: H. Witkowski, „Kedyw” Okręgu Warszawskiego AK w latach 1943 – 1944, Warszawa 1984, s.302.
[5] Na podstawie:  H. Witkowski, „Kedyw” Okręgu Warszawskiego AK w latach 1943 – 1944, Warszawa 1984, WZZ, s.302., i Henryk i Ludwik Witkowscy, Kedywiacy, Warszawa1973, ss. 258-263, na podstawie relacji F. Zaremby i listu J. Mrozowskiego.
[6] Treść obwieszczenia za: W. Bartoszewski, Warszawski Pierścień Śmierci 1939-1944, Warszawa 2008 r., ss. 383-384.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz