RSS
 

3 maja 1944 r., środa

04 maj

W nocy z rozkazu „Egzekutora” Obwodu VII rozstrzelano za kradzież broni służbowej 5 żołnierzy Rejonu IV. Byli to: „Wnuk”, „Mściciel”, „Pirat”, „K” i „Zwykły”. Akcję likwidacyjną przeprowadził sam „Egzekutor” Rejonu i dowódca oddziału DB Zygmunt Migdalski. Według raportu komórki I-6/I Oddziału II KG AK około godz. 21.00  został wywołany ze swego mieszkania Stefan Kulik i niedaleko domu zastrzelony. Tej samej nocy wywołani zostali ze swych mieszkań Józef Kossakowski i Jerzy Leszek, którzy również zostali zastrzeleni na ul. Reymonta. Według krążących wersji mogli oni być zastrzeleni przez osobników, którym sprzedawali broń, lub przez organizację polską.[1]
Marian Wesołowski z oddziału Migdalskiego „ZZ” w swojej relacji tak wspominał okoliczności tego zdarzenia:

„ZZ” przed powstaniem Oddziału Specjalnego [ODB] był d-cą kompanii Wojsk Liniowych. Na wyposażeniu miał około 20 Kb oraz inny sprzęt. Broń przechowywano w jednym z grobowców na cmentarzu w Karczewiu. W związku z poważniejszą akcją – zasadzka na szkołę „SD” – wykrywaczy naszej stacji nadawczej,[2] zaszła potrzeba użycia karabinów. Broń należało oczyścić tak, by była zdatna do użycia. Kiedy zjawiliśmy się w nocy po broń, okazało się, że jej nie ma. Były ślady, że kilka dni temu wyniesiono wszystkie karabiny. Konsternacja, „ZZ” okropnie się zdenerwował, ogarnął go szał, zaprzysiągł, że broń znajdzie się albo sprawców kradzieży wszystkich rozstrzela. Przybyliśmy na cmentarz na drugi dzień. Zbadano dokładnie ślady. Rozpoczęło się śledztwo, zbieranie informacji, wywiady, przesłuchania itp. „ZZ” wiedział, kto brał udział w chowaniu broni, kto był wtajemniczony. Znaleziono sprawców kradzieży. Okazało się, że całą furmankę broni sprzedali po kilka tysięcy za sztukę. To ludzie kompanii „ZZ”. W nocy wyciągnięto ich z mieszkań i sprowadzono na plac pod Świdrem przy torze kolejowym. Wszystkich rozstrzelano, ogółem 5 osób.[3]


[1] Archiwum WBBH, syg. III/22/12 k. 278.
[2] Dotyczy to akcji wykonanej w okolicach Radiówka w pierwszej dekadzie kwietnia.
[3] Relacja Mariana Wesołowskiego.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz