RSS
 

20 maja 1944 r., sobota

20 maj

O godzinie 14.40 czteroosobowy patrol bojowy z ODB IV Rejonu pod dowództwem ppor. Zygmunta Migdalskiego „ZZ” wysadził w powietrze kabinę z aparaturą projekcyjną w kinie w Otwocku.[1] Eksplozja poważnie uszkodziła budynek kina.[2]

Uczestnikiem akcji i bezpośrednim sprawcą wybuchu był Marian Wesołowski, który szczegółowo opisał przebieg zdarzenia. Jego relacja zawiera również opis wcześniejszej akcji na budynek kina, podczas której zabrano elementy projektorów, uniemożliwiając w ten sposób projekcje filmów:

W Otwocku było duże kino,[3] jedyne, w którym wyświetlane były filmy niemieckie szerzące demoralizację, pornografię. Filmy te cieszyły się dużym powodzeniem, szczególnie młodzieży z okolic Otwocka.
Otrzymaliśmy rozkaz zlikwidowania tych widowisk.
W pierwszych dniach kwietnia poszliśmy na rozpoznanie tego kina i jako spec minerstwa wszedłem z Jankiem Pijanowskim do kabiny z aparatami na tyle kina. Była to dobudówka, do której wchodziło się żelaznymi schodami z zewnątrz, z tyłu kina. Ubezpieczenie zewnętrzne „ZZ” i Stasio. Wewnątrz było 3 pracowników.
Po wezwaniu „ręce do góry”, dokonałem oględzin całej aparatury (były dwa aparaty wyświetlające), uważałem, że wystarczy zabrać niezbędne części, by „unieszkodliwić” ich działanie. Zabraliśmy z Maćkiem wszystkie soczewki i niezbędne części do wyświetlania. Wychodząc uprzedziliśmy załogę, że wolno im meldować o wydarzeniu dopiero po upływie pół godziny. Likwidację tych urządzeń dokonaliśmy na 15 do 20 minut przed seansem o godz. 1600. Przyrządy i urządzenia aparatury przekazano dowództwu. Kino było nieczynne około 3 tygodni.
[Ta] pierwsza próba likwidacji kina przez zabranie soczewek i innych części niezbędnych przy aparatach wyświetlających uniemożliwiła projekcje [przez] około 3 tygodnie. Kino zaczęło funkcjonować i znów zaczęło cieszyć się wielkim powodzeniem. Na rozkaz wydany przez dowództwo rej. „Fromczyn” [mieliśmy dokonać] unieruchomienia kina. Postanowiliśmy wykonać to zadanie właśnie w dniu 3 maja[4] skuteczniej niż poprzednio, używając materiału wybuchowego. Znałem dokładnie ustawienie 2 aparatów wyświetlających i innych urządzeń, dlatego sporządziłem 2 miny z plastiku i trotylu. Umieściłem je w specjalnych woreczkach z tasiemkami do przywiązania. Przygotowałem spłonki z lontem wybuchowym oraz ołówek angielski [z] czasem detonacji 20 minut. Na pół godziny przed seansem [o] godz. 1600 wszedłem z Maćkiem do kabiny. „ZZ” i Stasio obstawiali na dole. Obsługę kabiny, 2 mężczyzn, postawiliśmy pod ścianą. Maciek ubezpieczał, a ja szybko poprzywiązywałem miny do podstaw aparatów tak, żeby aparat uderzył w aparat. Połączyłem spłonki lontem w detonatorach pośrednich. Wyprowadzono obsługę. Ścisnąłem kombinerkami ołówek i wyszliśmy zamykając drzwi na potężną sztabę i kłódkę. Drzwi były ciężkie, metalowe. Po 20 minutach nastąpiła potężna eksplozja, która spowodowała rozwalenie – rozniesienie całej przybudówki. Siła wybuchu była tak potężna, że drzwi żelazne z ramą i sztabą wyniosło około 30 – 40 m i uderzyło w ścianę i okno weneckie budynku – Kripo – które mieściło się vis a vis przybudówki kina.[5] Panika i poruszenie były w całym Otwocku.[6]


[1] H. Witkowski, „Kedyw” Okręgu Warszawskiego AK w latach 1943 – 1944, Warszawa 1984, s.343. za sprawozdaniem Kedywu OW za maj 1944 r. (AAN syg. 203/X-62).
[2] J. Adamska, Kronika…, s. 286.
[3] Budynek kina znajdował przy ulicy Sienkiewicza 4 (obecnie Armii Krajowej 4). Kino przed wojną działało pod nazwą „Oaza” i należało do żydowskiej rodziny Nusfeldów.
[4] Akcja miała miejsce 20 maja.
[5] Obok budynku kina, na ul. Sienkiewicza 3 mieścił się komisariat Policji Polskiej („granatowej”) i posterunek niemieckiej Policji Kryminalnej (Kripo).
[6] Relacja Mariana Wesołowskiego.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz