RSS
 

24 maja 1944 r., środa

26 maj

W tym dniu grupa likwidacyjna złożona z żołnierzy IV plutonu 1 kompanii batalionu „Zośka” dokonała nieudanej akcji wykonania wyroku śmierci na burmistrzu Radości. Do domu burmistrza udała się grupa złożona z czterech żołnierzy. Dwóch pozostało na ubezpieczeniu, dwóch miało wykonać egzekucję. Niestety, oba pistolety odmówiły posłuszeństwa i burmistrz uniknął kary. Okazało się, że broń była dzień wcześniej używana na szkoleniu oddziału i nie została oczyszczona. Zapiaszczone pistolety zacięły się. Burmistrz po polsku zaczął krzyczeć: Bandyci! Na te odgłosy zaczęli zbiegać się sąsiedzi. Stojący na ubezpieczeniu wyjaśnili, że w mieszkaniu ma miejsce wykonanie wyroku w imieniu Rzeczypospolitej. Ludzie odeszli.

W kilka dni później na konspiracyjnym wykładzie z Wielkiej Dywersji, Tadeusz Wnorowski „Hart”, dowódca grupy likwidacyjnej, omawiał przebieg wypadków w mieszkaniu burmistrza. Prowadzący wykład por. Tadeusz Jan Gaworski „Lawa”, „cichociemny”, po wysłuchaniu relacji wykrzyknął ze zgrozą: „A od czego nóż! Nożem nie można było?!”.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz