RSS
 

Pod adresem panów piekarzy nietylko zresztą otwockich.

23 sty

List poniższy podający fakty dotyczące m. Otwock jest zarazem ilustracją stosunków nagminnie panujących w większości miast naszych – bynajmniej nie przesadną (Przyp. Red.).

Szanowny Panie Redaktorze!
Na terenie Otwocka ilość piekarń zmniejszyła się po mechanizacji – z 17 do 3. natomiast braki pieczywa nie zmniejszyły się ani trochę. Jak dawniej bochenki opatrywane są nalepkami z napisami „Sprawdzić wagę”, „Za wagę nie ręczę” – i istotnie chleb waży zamiast 1 kg. – 92 dkg. do 95 dkg, nigdy prawie inaczej. 8 dkg. na bochenku – to 3 grosze, czyli, że chleb kosztuje w istocie 46 gr. za bochenek, zamiast 43 (w Warszawie 40!). Kiedy ceny chleba w Warszawie są chwilowo podnoszone (np. 26, 27 i 28 lutego br.) a tutejszy Magistrat nie zezwalał na podnoszenie cen, panowie piekarze zmniejszyli produkcję, bo im się „nie kalkulowało” inaczej – i trzeba było po chleb biegać do Karczewia.
Jakość chleba w Otwocku też wiele pozostawia do życzenia, podobnie jak i warunki higjeniczne przewozu i dostawy (o produkcji nic pewnego nie wiem).
Władze powiatowe i miejskie mają tu – sądzę – dużo do powiedzenia.

S. Rutter
Dzień Dobry z 26 lipca 1933 r.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz