RSS
 

W Świdrze drogo – w Otwocku jeszcze drożej. Huśtawka cen w Świdrze i bolączki Otwocka.

14 lut

Linja letniskowa Falenica – Józefów – Świder – Śródborów – Otwock była zawsze jedną z najbardziej przepełnionych i zarazem najdroższych. Rozległe lasy sosnowe, suchy, leczniczy klimat, wreszcie niewielka stosunkowo odległość od stolicy przyciągały rok rocznie olbrzymie rzesze mieszczuchów, spragnionych wypoczynku i słońca.

Korzystne warunki zdrowotne okolic Świdra i Otwocka były potężnym magnesem. Z drugiej strony jednak wygórowane ceny mieszkań i pensjonatów działały odstraszająco. Za letniska w Józefowie czy Świdrze płaciło się zawrotne sumy, pensjonaty pobierały ceny niejednokrotnie wyższe od cen w pensjonatach nad morzem, czy nawet zagranicą. Mimo to, o każde ładniejsze mieszkanie trzeba było staczać istną walkę, zamawiać je i zadatkować przynajmniej pół roku wcześniej.

W pierwszych latach kryzysu – ogólny spadek frekwencji w letniskach podmiejskich musiał oczywiście wpłynąć na poskromienie apetytów właścicieli Świderskich czy Otwockich will. Niemniej okazuje się, że ceny w tych osiedlach utrzymują się na poziomie wyższym, niż w innych letniskach podwarszawskich, nadając linji Świder – Otwock charakter „arystokratyczny”. Arystokratyczny oczywiście ze względu na ceny, a nie luksusowe urządzenia czy komfort…

Rój pośredników

Nową, gładko wyasfaltowaną szosą, wzdłuż miedzeszyńskiego wału nad Wisłą ciągną sznurem wozy spiętrzone meblami, pierzynami i garnkami – niezawodny znak, że pielgrzymka letniskowa w kierunku Świdra i Otwocka mimo wczesnej pory i chłodnych jeszcze dni już się rozpoczęła.

Ogromne obszary nieskazitelnie białego piasku i wąska wstęga rzeczki Świdra pod sosnowym lasem znamionują, że zbliżamy się do największego osiedla tej trasy – Świdra. W willach świderskich może znaleźć pomieszczenie około 60 rodzin, nie licząc pensjonatów, które rozporządzają przeważnie kilkunastu pokojami.

Zaledwie wkracza się w obręb świderskiego lasu, gdzie przeświecają przez drzewa drewniane i murowane wille z werandami – jest się od razu osaczonym przez zgraję chłopaków, którzy natrętnie ofiarowują swe usługi przewodników. Każdy zachwala jak może ten lub ów pensjonat, orientuje się doskonale, gdzie i jakie ceny, jakie warunki mieszkaniowe, kto, kiedy i gdzie wynajął mieszkanie.

We wsi Świder najtaniej

Po doświadczeniach w Zielonce i Jabłonnie, gdzie można było dostać bardzo ładny pokoik z kuchnią i werandą już za 80 – 100 zł., ceny mieszkań w Świdrze wydają się bardzo wygórowane. Jeden pokój z kuchnią w willi prywatnej kosztuje od 180 do 240 zł., dwa pokoje z kuchnią cenią przeważnie 300 zł. Właśnie przed kilku godzinami wynajęto dwa duże pokoje z kuchnią za wysoką, jak na kryzysowe czasy, sumę 375 zł.

To jest górna granica cen świderskich, ci letnicy bowiem, którzy przyjeżdżają tu już od kilku lat i znają stosunki świderskie, potrafią urządzić się taniej, wynajmując letnisko u chłopa. Wieś Świder położona pod lasem w pobliżu rzeczki, otoczona owocowemi ogrodami, wygląda niemniej malowniczo, niż luksusowe wille „arystokratycznej” letniskowej dzielnicy w głębi lasu. Chłopskie chałupy, czyste i porządne, nie wyglądają wcale gorzej od pensjonatowych pokojów, a kosztują znacznie taniej. Przeciętnie żądają za nie 150 zł. za sezon (pokój z kuchnią) – przytem jeszcze chłopi skłonni są do ustępstw. Zjazd w tym roku jeszcze niewielki – jak wszędzie zimna wiosna działa odstraszająco. Mimo to właściciele domów pełni są optymizmu – gdy nadejdzie pełny sezon z pewnością wszystkie wille będą wynajęte. Niema tygodnia, by nie sprowadziły się 3 – 4 rodziny.
Ci wcześniejsi letnicy – to stali goście Świdra, którzy nie wyobrażają sobie, by można było spędzić lato gdzie indziej, i zjeżdżają z małemi dziećmi już w połowie maja.

Kryzys najbardziej może odbił się na cenach pensjonatowych, koszt bowiem dziennego utrzymania i mieszkania waha się obecnie od 5 do 8 zł. dziennie. Jeśli przypomnimy, że kilka lat temu ceny te wahały się od 12 – 16 zł., przekonamy się, że różnica ta jest olbrzymia.

W Otwocku

W Otwocku letnisk do wynajęcia właściwie niema – co zresztą jest zrozumiałe, gdyż rodziny, posiadające małe dzieci, t.j. główna klientela letnisk, boją się przyjeżdżać tutaj, gdzie, jak mówią, „bakcyle gruźlicy unoszą się w powietrzu”. Istnieją tylko liczne pensjonaty oficjalne i tajne. Co jest przerażające, to to, że 99 procent stałej i napływowej ludności Otwocka stanowią Żydzi. Na 86 pensjonatów, istniejących w Otwocku, zaledwie kilka jest chrześcijańskich, reszta należy do właścicieli Żydów.

Ceny pensjonatowe w Otwocku prawdopodobnie ze względu na jego właściwości lecznicze, są jeszcze wyższe niż w Świdrze, wahają się bowiem od 6 – 15 zł. dziennie. Istnieje jednak szereg domów prywatnych, które prowadzą t. zw. „ciche” pensjonaty: pozornie wynajmują tylko mieszkanie „kuzynom” i „znajomym” i stołują ich gościnnie. „Kuzyn” płaci za „gościnność” 4 – 5 zł. dziennie, a więc taniej niż gdziekolwiekindziej, właściciel domu unika licznych świadczeń i podatków, nałożonych na pensjonaty istniejące oficjalnie – i obie strony są zadowolone.

Smutna strona medalu

Mieszkańcy Otwocka narzekają na fatalne warunki sanitarne tego miasta, warunki, które nie ulegają od lat żadnej poprawie, mimo wysiłków miejscowego magistratu. Otwock dotychczas jeszcze nie posiada kanalizacji, zresztą przeprowadzenie sieci kanalizacyjnej jest właściwie prawie niemożliwe: wille Otwockie porozrzucane są w dużych odległościach jedna od drugiej i koszt kanalizacji, jaki przypadałby na każdego właściciela byłby niewspółmiernie duży. W teorii mówi się, że kanalizację trzeba zrobić, w praktyce zaś… wylewa się nieczystości na puste i zatruwa w ten sposób powietrze sąsiednim mieszkańcom.

Również w zakresie wykonywania przepisów sanitarnych co do handlu mlekiem, pieczywem i t.p. notuje się karygodne niedbalstwo.
A temu chyba możnaby zapobiec bardzo niewielkim kosztem. Z poczynań Magistratu Otwockiego, zasługujących na pochwałę, wymienić należy wykończenie zakładu hydropatycznego w podziemiach kasyna, zaopatrzonego w najnowocześniejsze urządzenia: zakład ten zostanie uruchomiony już w bieżącym sezonie letnim.

Orz.
ABC z 19 maja 1935 r.

Czytaj więcej w „Otwock w prasie 1930-1939″, Otwock 2016. Publikacja dostępna w Muzeum Ziemi Otwockiej.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz