RSS
 

Pierwsza powódź w Otwocku. Uzdrowisko pod groźbą katastrof żywiołowych.

22 lut

Otwock i Śródborów znalazły się onegdaj pod znakiem powodzi. Wskutek kilkudniowej odwilży i gwałtownego tajenia śniegu w okolicznych lasach, woda niespodziewanie zalała niżej położone dzielnice Otwocka i Śródborowa.

Pod wodą znalazła się znaczna część ulic miasta, a przede wszystkim tereny przyległe do dworca kolejowego. Pod samym wiaduktem – na ul. Sienkiewicza [obecnie Armii Krajowej]– poziom wody osiągnął wysokość półtora metra, uniemożliwiając jakąkolwiek komunikację.

Po powodzi – ślizgawka

Na szczęście dalszy przybór wody został w samą porę powstrzymany przez spadek temperatury, ścinający powierzchnię jezior, w które zamieniły się ulice uzdrowiska.

Ulice te stały się rozległą ślizgawką. Komunikacji nie można wznowić aż do południa wczorajszego, kiedy to woda spod pokrywy lodowej zaczęła wsiąkać w ziemię.

Obecnie woda opadła już prawie zupełnie, po powodzi pozostały na niektórych ulicach, jak Żeromskiego, Mickiewicza [obecnie Kopernika], Warszawskiej i Kościelnej, zaledwie kałuże.

Miasto uniknęło poważniejszych szkód tylko dzięki przepuszczalności piaszczystych gruntów, które są zresztą głównym walorem stacji klimatycznej.

Konieczny przepust pod torami.

Powódź ta zapowiadała się początkowo groźnie. Toteż zarząd miejski Otwocka zawezwał pomocy z Warszawy. Zarządzono tu na wszelki wypadek specjalne pogotowie brygady robotniczej dla przekopania ścieków, gdyby wody dalej Otwockowi zagrażały.

Ponowna powódź w Otwocku wobec spodziewanej odwilży i dalszego tajania śniegów może się niewątpliwie powtórzyć.

Na pytanie, jak Otwock zamierza podobnym ewentualnościom zapobiec odpowiada nam burmistrz uzdrowiska, p. Skóra:

- Jakkolwiek powódź spotyka nas po raz pierwszy, to jednak nie była ona niespodzianką. W ostatnich latach rozparcelowano i częściowo wycięto znaczne obszary lasów na terenie wyżej od Otwocka położonej gminy Jabłonny. Zatrzymane dotąd przez las śniegi i wiosenne ścieki do pobliskiego Świdra spływają obecnie wzdłuż toru kolejowego do Otwocka i Śródborowa. Konieczna więc jest teraz budowa specjalnego przepustu dla wód wiosennych – pod torami kolejowymi powyżej Otwocka. Zarząd miejski, zdając sobie sprawę z konieczności tej inwestycji, interweniował kilkakrotnie u władz kolejowych o zezwolenie na budowę ale jak dotychczas, bezskutecznie. Spodziewamy się, że obecny wypadek będzie za tym dostatecznie przekonywującym argumentem.

Dobry wieczór! Kurjer Czerwony z 4 marca 1937 r.
Czytaj więcej w „Otwock w prasie 1930-1939″, Otwock 2016. Publikacja dostępna w Muzeum Ziemi Otwockiej.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz