RSS
 

Stefan Ryniewicz, Bronisława Ryniewicz, z d. Kieliszczyk, Danuta Korzanecka, z d. Ryniewicz, Maria Jankowska, z d. Ryniewicz, Helena Gos, z d. Ryniewicz

21 sie

 

Stefan Ryniewicz (1889-1971)
Bronisława Ryniewicz, z domu Kieliszczyk (1883-1959)
Danuta Korzanecka, z domu Ryniewicz (ur. 1921)
Maria Jankowska, z domu Ryniewicz (ur. 1929)
Helena Gos, z domu Ryniewicz (1932-1960)

 

Przed wojną Bronisława i Stefan Ryniewiczowie mieszkali w Siennicy, niedaleko Mińska Mazowieckiego. Prowadzili tam sklep spożywczy.

Mieli pięcioro dzieci: cztery córki, z których jedna umarła jako dziecko, oraz jednego syna, Tadeusza, który był podchorążym Wojska Polskiego. Podczas wojny działał w Armii Krajowej. W październiku 1941 roku aresztowany przez Niemców i przewieziony na Pawiak. Stamtąd po 6 miesiącach wywieziono go do obozu w Oświęcimiu, a potem do Mautthausen, gdzie w lutym 1943 zmarł, mając 25 lat.

Najstarsza córka Ryniewiczów, Danuta Korzanecka wspomina w wywiadzie dla portalu www.sprawiedliwi.org.pl: „My bardzo dobrze żeśmy żyli [z Żydami], w szkole nas tak wychowywano, że to są tacy sami ludzie jak i my, i trzeba ich szanować”.

Zaraz po rozpoczęciu wojny dom Ryniewiczów spłonął. Zimę 1939 r. spędzili u znajomej. Na początku 1940 r. przenieśli się do domku gospodarczego na granicy Świdra i Otwocka, przy ulicy Słowackiego 1 (obecnie: Kołłątaja 15), w pobliżu getta otwockiego. Stefan zbudował ten dom jeszcze przed wojną. Składał się z pokoju i kuchni, trzecia, niewykończona izba początkowo służyła jako chlew. Ryniewicz zarabiał na życie, zajmując się szmuglowaniem żywności do Warszawy.

W tym budynku przez 22 miesiące – od października 1942 r. do lipca 1944 r. –Ryniewiczowie udzielali schronienia Pinkusowi Messingowi i Racheli Kiejzman. Obojgu udało się zbiec 19 sierpnia 1942 r. podczas akcji „likwidacji getta”. W październiku Pinkus zjawił się w nocy u Ryniewiczów, prosząc o schronienie dla siebie i swej przyjaciółki. Znał tę rodzinę, ponieważ wcześniej razem szmuglowali mięso.

Bronisława i Stefan zgodzili się ukryć uciekinierów. Para spędziła prawie dwa lata w specjalnej piwniczce wykopanej przez Ryniewicza pod niewykończoną izbą. Kryjówkę tak opisuje jego najstarsza córka Danuta: „Wejścia do piwnicy nie było, był tylko otwór o średnicy około trzydzieści centymetrów, przez który podawało się jedzenie i odbierało nieczystości”. Zajmowały się tym Danuta, Maria i Helena. Otwór zakrywano płytą chodnikową i gnojem.

Zadanie było niebezpieczne. Raz do Ryniewiczów przyszedł niemiecki żandarm poszukujący ukrywających się Żydów. Całe szczęście, nikogo nie znalazł. Druga córka Ryniewiczów Maria wspomina w wywiadzie dla portalu „Polscy Sprawiedliwi”: „jako dziewczyny to musiałyśmy uważać, żeby się nie wygadać gdzieś koleżankom czy komuś w szkole”. W szczególny sposób córki musiały wykazać się odpowiedzialnością, gdy matka przez 6 tygodni przebywała w szpitalu w Warszawie, po wypadku samochodowym.

Pinkus i Rachela praktycznie nie opuszczali swej kryjówki. Jedynie w nocy Pinkus wychodził na zewnątrz, zaczerpnąć powietrza. Pewnego razu zobaczyła go – i rozpoznała – sąsiadka Ryniewiczów. Nikomu się jednak do tego nie przyznała. Dopiero po wojnie powiedziała o tym Ryniewiczom. Danuta dziękowała jej, że ich nie zadenuncjowała, na co sąsiadka z oburzeniem odpowiedziała: „Jak ja bym mogła? Jak ja bym mogła?”. Niestety, jak wspomina Maria Jankowska „w okolicy były rodziny, którym nie można było wierzyć i tego się obawialiśmy bardzo, żeby ktoś z tych ludzi złych nie zauważył go”.

Pinkus i Rachela przeżyli wojnę, pobrali się i wyjechali z Polski. Ostatecznie osiedlili się w Nowym Jorku. Bardzo rzadko kontaktowali się ze swymi opiekunami.

Ryniewiczowie pozostali w Otwocku. Zaraz po wojnie najstarsza córka Danuta wyjechała do Jeleniej Góry, gdzie spędziła kilkanaście lat. Skończyła liceum pedagogiczne, została nauczycielką. W latach 60. wróciła w rodzinne strony i do dziś mieszka w Otwocku. Jej siostra Maria mieszka w Warszawie. Helena zmarła przedwcześnie.

W 1988 r. Messingowie wystąpili o uhonorowanie rodziny Ryniewiczów. 6 lipca 1992 r. Instytut Yad Vashem uznał małżonków Stefana i Bronisławę Ryniewiczów oraz ich trzy córki – Danutę Korzanecką, Marię Jankowską i Helenę Gos – za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Zasadniczo osoby niepełnoletnie podczas wojny nie otrzymują medalu Sprawiedliwych. W tym przypadku Instytut Yad Vashem uczynił jednak wyjątek, zapewne dlatego że świadome zaangażowanie wszystkich córek Ryniewiczów było niezbędnym warunkiem przeżycia obojga ukrywanych Żydów.

 

Opracowanie: Zbigniew Nosowski
Społeczny Komitet Pamięci Żydów Otwockich i Karczewskich

 

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz