RSS
 

Zenobia Owczarowa z d. Zachorowa, Józefa Zychora

21 sie

Orensztajnowie mieszkali w Otwocku, gdzie prowadzili sklep tapicersko-dekoracyjny. Na przełomie listopada i grudnia, cała trzyosobowa rodzina musiała przenieść się do getta. Syn państwa Orensztajnów tak zapamiętał tę chwilę: „Niemcy pozwolili nam zabrać ze sobą tylko tyle, ile można unieść lub przewieźć na wózku. Ta przeprowadzka była dla rodziców bardzo smutną chwilą. Zostawiali mieszkanie, sklep, warsztat i towar, na które przecież latami tak ciężko pracowali i musieli oddać klucze  „administratorom”, którzy jak hieny od rana stali przy sklepie i zapewniali rodziców, że kiedy wrócą, to otrzymają wszystko z powrotem. Ale nikt w to nie wierzył”.

W przeddzień likwidacji otwockiego getta, ojciec Marka zabrał syna do obozu pracy pod Karczewem. Matka pozostała i podzieliła los otwockich Żydów, których następnego dnia Niemcy wysłali transportem kolejowym do obozu zagłady w Treblince.

Ojcu udało się zorganizować dla syna bezpieczny azyl w sierocińcu w okolicach Grójca. Trudnego zadania zawiezienia chłopca do sierocińca podjęła się młoda kobieta. Dopiero niemal po pół wieku Markowi udało się ją odnaleźć. Była to Zenobia Owczarowa, która w czasie wojny wraz z matką, Józefą, bezinteresownie pomagała Żydom.

Z całej rodziny przeżył jedynie Marek Orensztajn. Po wojnie wyemigrował do Izraela. Do Polski i do Otwocka powrócił dopiero w roku 1990. Odnalazł wówczas grób swojego ojca. Podczas ekshumacji podeszła do niego starsza kobieta: i „zapytała, czy jestem synem jednego z tych zabitych. Gdy potwierdziłem, wręczyła mi kartkę z nazwiskiem Zenobia Owczarowa i numerem telefonu we Wrocławiu, mówiąc, żebym koniecznie pod ten numer zadzwonił. Okazało się, że Zenobia Owczarowa to ta dziewczyna, która odwiozła mnie do sierocińca.

Nie namyślając się długo, wyruszyłem w drogę i nad ranem byłem we Wrocławiu. Nie mam słów, aby opisać to spotkanie. Zenia powiedziała mi, że jest córką tej kobiety z Nadbrzeża. Tam spotkał ją mój ojciec i poprosił o pomoc. Wiedziałem od ojca, że zgodziła się natychmiast i nie oczekiwała za to żadnej zapłaty. Chciałem zabrać ją do Izraela, ale  powiedziała, że jest ciężko chora na serce i nie może latać samolotem. Rok później zmarła, a z jej córką mamy kontakt do dziś”.

4 kwietnia 2016 r. odbyła się ceremonia wręczenia odznaczenia „Sprawiedliwi wśród Narodów Świata” Zenobii Owczarowej. Dyplom i medal odebrała jej córka.

Marek Orensztajn (obecnie Oren) odzyskał działkę, która należała do jego rodziny. Wybudował na niej kilka budynków wśród których jest również mały domek, do którego często przyjeżdża. „W ten sposób historia rodziny Orensztajnów w Otwocku zatoczyła koło”.

 

Opracowanie: Zbigniew Nosowski
Społeczny Komitet Pamięci Żydów Otwockich i Karczewskich

 

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz